Zasubskrybuj mój RSS

Ból głowy jako reakcja na stres. Moja historia

Czy głowa może boleć bez powodu? Nie. Ale może być tak, że przyczynę jest trudno znaleźć, a jeżeli już znajdziesz, nie możesz jej eliminować. Albo nie umiesz.

glowa_pixabay

W moim przypadku było tak: kilka lat temu, z dorobkiem w postaci dwójki dzieci i firmy, prowadzonej wspólnie z mężem, pewnej jesieni zachorowałam na grypę. Zaraz potem była angina, antybiotyk, a zaraz potem jeszcze jeden antybiotyk, bo pojawiło się zapalenie gardła. Jesień przeszła w zimę a ja rano nie mogłam wstawać z łóka – zawroty głowy, nudności, dziwna sztywność karku. Kiedy szłam ulicą zataczałam się i modliłam w duchu, żeby dotrzeć do wyznaczonego punktu. Oczywiście – ponieważ jestem „fighterką” – nie mówiłam nikomu, bo co by mi to dało? W końcu poszłam do lekarza, który powiedział, że to skutek antybiotykoterapii – mam poczekać i przyjść do niego za tydzień, gdyby mi nie przeszło.

Czekałam. I wtedy tak naprawdę rozkręciło się na dobre. Jechaliśmy samochodem, mąż prowadził i poczułam ból rozsadzający czaszkę. Po powrocie do domu położyłam się, ale ból nie ustawał mimo środków przeciwbólowych. Oszczędzę Wam szczegółów kilku lat badań, rehabilitacji i tak dalej. Ból trochę się wyciszył, ale nie minął. Od tego czasu odwiedziłam neurologa, chirurga, neurochirurga, ginekologa, ortopedę i kilku rehabilitantów. Zrobiłam też badania krwi, łącznie z wszystkimi opcjami hormonalnymi, tarczycowymi, badaniem na toksoplazmozę, robale i  boreliozę. Wszystko odpłatnie, bo NFZ zwraca tylko za badania podstawowe. No i wszystko w normie. Znajoma neurolog proponowała mi położenie się w szpitalu, aby wykonać komplet badań.

glowa_pixabay_1

Nie zdecydowałam się, więc przepisała mi łagodny antydepresant (nazwy nie pamiętam), który podobno miał ułatwiać codzienne funkcjonowanie. Po nim odkryłam, co to znaczy chcieć chodzić po ścianach i mieć ochotę udusić własne dziecko. To nie to, że byłam po nim niespokojna – byłam po prostu tak wk……., że nie mogłam usiedzieć w miejscu. A ból głowy nie minął. Budził mnie w nocy, był ze mną, kiedy się budziłam rano, w pracy jeszcze się nasilał. Zawsze ten sam, zaciskający się, pulsujący krąg od żuchwy do  potylicy.

Podczas kolejnych badań, łacznie z rezonansem szyi, ustaliłam: mimo spłycenia lordozy szyjnej, mogę skakać ze spadochronem, gdybym tylko chciała, mogę biegać, mogę pracować – mogę wszystko. Ten typ tak ma. Wzmożona reakcja wegetatywna na stres i związane z tym napięcie mięśni – tak powiedział mi pan doktor Robert Chrzanowski – słynny krakowski neurochirurg, u którego wizyta w klinice Ortopedicum kosztowała mnie 350 zł. Niemało, ale byłam wdzięczna za każde jego słowo. Wcześniej podobnie zdiagnozował mnie inny chirurg ortopeda w Artromedzie, pan Poznański, ale on nie wyjaśnił mi, na czym mój problem polega, nic nie mówiąc, wypisał mi na karteczce nazwisko pani Aleksandry – rehabilitantki.

glowa_stress-391657_1280

Ona wyjaśniła mi więcej, ale niestety godzinna sesja terapii manualnej u niej – niesłychanie przyjemna – kosztowała 150 zł, a mój program naprawczy miał trwać kilka tygodni. Nie było mnie na to stać. Więc znów próbowałam sama, aż parę miesięcy później nie wytrzymałam i trafiłam do dr Chrzanowskiego, który sprawę ujął wprost: da się temu zaradzić. Prawie popłakałam się ze szczęścia. Pan doktor przepisał mi dwa lekarstwa. Jedno o działaniu przeciwlękowym, drugie łagodzące napięcie mięśni: sympramol 1 tabl/dz i gabapentin 1 tabl/dz – na stałe. Miałam zacząć od jednego leku, potem wprowadzić drugie. Tak zrobiłam. I zrobiło się dziwnie, bo przy stosowaniu obu leków jednocześnie pojawił się u mnie stan podgorączkowy a ból głowy i karku nie tylko nie minął, a wręcz nasilił się. Myślałam, że to jakiś wirus, więc poczekałam jeszcze dwa dni. Wtedy zaczęły mi puchnąć stopy i dłonie, na nogach pojawiła się swędząca pokrzywka. Zadzwoniłam do pana dr Chrzanowskiego, ponieważ upoważnił mnie do tego, powiedział, że mam alergię na któryś z preparatów i kazał obydwa leki odstawić, ale już drugi raz nie powiedział: pomogę pani.

I tu właśnie konwencjonalna medycyna wykłada się. Czy ktoś z Was też tak ma albo miał? To, co mnie pomaga, to święty spokój, masaże, gimnastyka (pilates) – ale wszystko na krótko. Kiedy pojawia się stres – nawet zebranie w szkole u dziecka, albo na przykład w pracy głupia myśl, że z czymś nie zdążę – wraca ból. Krótko mówiąc: albo się odstresuję, albo będę musiała oderwać sobie łeb. Jakieś propozycje? :)

Moja ocena produktu
Jak oceniasz powyższy post?
[Głosów:1    Średnia:5/5]

0 komentarze

Będzie mi miło, jeśli zostawisz tu swój komentarz :)

Commenting is allowed only for registered users.

Inne artykułyidź do strony głównej

Krzyk Twój wewnętrzny

Krzyk Twój wewnętrzny(0)

Joga – koncentracja, medytacja, skupienie. Próbowałam kilka razy, nie udało się, nie umiem się wyciszyć. Nie pomaga, bo moje myśli jak psy myśliwskie (jak mawiał pewien sześciolatek) pędzą, tropią, nie znajdują ujścia i nie dają mi spokoju. Moja ocena produktu Jak oceniasz powyższy post? [Głosów:1    Średnia:5/5]

Popraw kondycję swojego mózgu

Popraw kondycję swojego mózgu(0)

Możesz szybciej się uczyć, lepiej się czuć i wyglądać – wszystko zależy od Twojego trybu życia. Moja ocena produktu Jak oceniasz powyższy post? [Głosów:1    Średnia:5/5]

Kosmetyki ekologiczne i naturalne – jak je rozpoznać?

Kosmetyki ekologiczne i naturalne – jak je rozpoznać?(0)

Przeczytałam gdzieś ostatnio określenie „konsument LOHAS”, pochodzące od pierwszych liter: Lifestyle of Health and Sustainability, oznaczające nowy typ konsumenta, świadomego swoich wyborów, zaangażowanego w ochronę środowiska oraz dbającego o swoje zdrowie. Moja ocena produktu Jak oceniasz powyższy post? [Głosów:1    Średnia:5/5]

Kiedy narty w Alpach to nie bajka

Kiedy narty w Alpach to nie bajka(0)

Oczywiście, że nic nie musi się stać. Możesz całe lata wyjeżdżać, uprawiać sporty ekstremalne i wracać do domu cały, zdrowy i gotowy na więcej. Możesz też … nie mieć tyle szczęścia. Jak ja. Moja ocena produktu Jak oceniasz powyższy post? [Głosów:1    Średnia:5/5]

Biegam bo lubię?

Biegam bo lubię?(0)

Gdybym zamiast biegać mogła tylko pływać lub jeździć na rowerze, to pewnie wybrałabym którąś z tych opcji. Moja ocena produktu Jak oceniasz powyższy post? [Głosów:1    Średnia:5/5]

czytaj dalej

Dane kontaktowe i informacje

NaWłasnejSkórze.Net ul. Dietla 63/9 31-054 Kraków

Sieci społecznościowe

Najpopularniejsze kategorie